Miesiąc / Maj 2018

    Ładowanie…
  • D64: NIE JESTEŚMY SKAZANI NA SAMOTNOŚĆ

    Słucham sobie do przetreningowej kawki Petera Josepha. W tym momencie małe znaczenie ma, czy zacznę trening, czy podniosę 100kg, czy podniosę 140kg, czy położę się na hamak. Peter cytuje Profesora Sapolsky’ego. To…

  • D63: URŻNĘ SIĘ KOLĄ I POGADAM ZE SOBĄ, MOŻE DOWIEM SIĘ WTEDY, ŻE W SUMIE NIE JEST UJOWO

    Wstałem rano już o 7:00, żeby zgolić ryja przed siłką z Alanem. Dlaczego tak wcześnie skoro od paru tygodni nie wstaję praktycznie przed 10:00? Bo po cichu liczyłem, że jak powiem, że…

  • D62: LEPIEJ JEST DŹWIGAĆ

    No siema siuśki, ten dzień był trudniejszy niż ten wczoraj / na pewno na siłowni i na bank z wieczora. Z przykrością, ale i pokorą i otwartością obserwuję nieco większe macki samotności…

  • D61: WYGLĄDASZ PIĘKNIE DZIŚ, CZASEM TO MNIE WEWNĘTRZNIE NISZCZY TAK DOSZCZĘTNIE I

    Dziś w trakcie pokornej obserwacji pierwszych opinających mnie łagodnie paraliżujących macków samotności, a precyzyjniej pijąc kawkę próbując zmotywować się do rozpoczęcia treningu, przypomniałem sobie jeszcze bardziej łagodnie o uzależnieniu od rozwiązywaniu problemów.…

  • D60: JAWORAKI SAM W SINGAPURZE

    Wczoraj do kolacji zjadłem słoik dżemu słodzonego sorbitolem i niestety skończyło się prawie nieprzespaną nocą, wieloma pang sai typu lau sau i obowiązkowym dniem na żądanie. I pomimo trudnego początku dnia, to…

  • D59: CO ROBISZ JAK NIC NIE ROBISZ?

    Tematem przewodnim tego self-retreatu staje się w naturalny sposób nierobienie problemu z tego, że jedynym problemem jest brak problemów. Innymi słowy radzenie sobie z nudą. W sytuacji kiedy nic nie doskwiera poza…

  • D58: NIE MEDYTUJĘ, NIE CZYTAM KSIĄŻEK, NIE MAMY PAŃSKIEGO PŁASZCZA

    Jadę sobie metrem do Marina Bay Sands, żeby poranną kopi o ko song wypić sobie w klimatyzowanym pomieszczeniu, bo po krótkim śnie staram się nieco bardziej uszanować warunki do regeneracji. Uznałem jednak,…

  • D57: DZIEŃ 57, PO PROSTU

    Wstałem o 10 z opuchniętym ryjem po wczorajszym yong tau foo. Zrobiłem siłkę, podciąganie, trochę zmieniona kolejność ćwiczeń, bo dostępność ławeczki tego wymagała, wyciskanie z pauzą 5×100,5×100,4×100,3×100. Ugotowałem 1,3 kg kury i…

  • D56: SOONDEE.

    Soondee. Słuchając sobie dzisiaj piosenki Rapera Rasmentalism pt. Tryb Samolot przypomniał mi się Vitovito22 (na ficzuringu), jak się śmialiśmy ze stokijskiego angielskiego. Stąd soondee. Jutro będzie moondee. A pojutrze Tschuschgee. Późne rozpoczęcie…

  • D55: CO JEŚLI

    Korelacja między układem nerwowym (a precyzyjniej z jego nadużywaniem przez ciężkie podnoszenie ciężkich ciężarów) a poczuciem tzw. świadomości wydaje mi się być oczywista. Co jednak jeśli jest ona o wiele większa niż…